Strach Przed Powołaniem i Archanioł Michał

Przeczytałam dziś post z bloga kobiety, która weszła na ścieżkę życiowego posłannictwa. Kobiety, która popłynęła za głosem swojego serca. Ta kobieta pisze, że cudowne jest robić to po co się tu przyszło i że jak się temu poddasz to zadziewają się cuda. Jej powołaniem jest przeprowadzanie wywiadów, takich głębokich wywiadów z serca. Przeczytałam ten post i poczułam że to piękne, piękne że ona może się realizować. Naprawdę, szczerze poczułam jej szczęście, ale..

Ale zaraz po tym poczułam wkurw, sprzeciw, wewnętrzny krzyk. Że co ze mną? Czemu ja tak nie mam? Czemu nie mam czegoś innego, czegoś bardziej przyjemnego, lżejszego, mniej gównianego.. Teraz to pisze i płaczę, bo się boję, boję się to wziąć, boję się znowu to przeżywać..

Już tłumaczę o co chodzi.

Miałam dziś kolejna sesję u Eli Jastrzębskiej. Misją Eli jest wydobywanie powołania i siły innych. To właśnie ta Ela pomogła tej kobiecie zacząć się spełniać w przeprowadzaniu wywiadów. Miałam dziś sesję, na której znowu czułam gwałty, doświadczałam molestowania w innych inkarnacjach. Uzdrawialam kolejne traumy mojej duszy. Uświadomiłam sobie ile tego we mnie było, ile brudu seksualnego doświadczyłam. Zrozumiałam dlaczego czułam się jak gówno, jak największe zło tego świata, jak diabelskie nasienie.. Zrozumiałam też dlaczego i po co te doświadczenia. Na sesji z Ela dostawałam odpowiedzi od Duchowych Przewodników i Wysokowibracyjnych Istot Światła. Dostałam wgląd do boskiego planu mojej duszy, usłyszałam po co to wszystko, po co te doświadczenia w tym życiu i w poprzednich. Oni pokazali mi co ja mam robić, pokazali mi setki kobiet podobnych do mnie, setki pobrudzonych gwałtami i złym dotykiem kobiet, pokazali mi więcej. Pokazali mi dzieci, dzieci z gwałtów, dzieci czujące emocje matek, gwałconych w ciąży.. Pokazali mi, że ja mam pomagać kobietom czyścić te „gówna”, czyścić traumy seksualne i czarne energie w wyniku tego powstałe.. i ok, ja to przyjęłam. Tylko, że teraz czuję strach, czuje energię tego wszystkiego. Ja wiem jak czarną energię mają nadużycia seksualne, wiem jak to jest trudne i ciężkie. I krzyczę w sobie, krzyczę, bo wiem że to moje posłannictwo to kawał betonu, gówna i wielkiego brudu zarazem. Po prostu całe życie to przerabiałam, przerabiam i znowu mam to robić z innymi..? Boję się wejść znowu w ten czarny energetycznie brud.. Ja dzis na sesji poczułam to w sobie i doświadczyłam czyszczenia energetycznego, widzialam ile czarnej energii we mnie było. Przepracowałam wiele traum seksualnych z różnych wcielen mojej duszy. I tak, gwałty czy molestowanie ma cuchnąca, wręcz czarną jak smoła energię. Sama w takiej energia żyłam. Dlatego boję się, boję się tej energii, boję się że sama tego nie przejdę, boję się znowu tego doświadczać, boję się, że przejmę tą energię od innych..

Edit:
Muszę dopisać coś jeszcze, przed opublikowaniem tego postu, czytając go jeszcze raz usłyszałam słowa: ” jesteś chroniona” Te słowa słyszałam też na sesji, slowa wsparcia od Istot Światła i znowu poczułam to teraz, tak, ja wiem i teraz czuję, ja mam ochronę Archanioła Michała..

Jak ja zacznę czyścić te seksualne brudy innych, to wiem, że mam obok Jego, że On ochroni mnie energetycznie. Ja naprawdę to poczułam, poczułam wzruszenie i ciepło na sercu. Poczułam, że On przy mnie jest, że mogę prosić Go o pomoc, o energetyczną ochronę.

Uwielbiam to, uwielbiam ten rozwój duchowy, epizody z Michałem Archaniołem miałam już dawno, kiedyś wybrałam Go na patrona, Przewodnika, On cały czas ze mną jest.. Dziękuję Archaniele.

To jest właśnie piękne w tej naszej wewnętrznej podróży w głąb siebie, że mamy to wsparcie. Że w miarę uzdrawiania traum otwieramy się na większe prowadzenie, czujemy bardziej energię z innych wymiarów, z tych duchowych, że mamy pewność że tam po drugiej stronie jest mnóstwo wspaniałych Istot czy Aniołów, które chcą nas wspierać, pomagać i prowadzić.

Naszym zadaniem jest zechciec wejść na ścieżkę uzdrawiania swojej duszy, swojego Ja, na ścieżkę wewnętrznego przebudzenia. A reszta jest dodatkiem, zadziwiewa się sama, a my czujemy prowadzenie i wsparcie. Wtedy znika każdy lęk i niepokój, a przychodzi zaufanie i spokój wewnętrzny.