Dlaczego Córka Diabła?

Od zawsze miałam sny, że gonią mnie wściekłe, czarne psy. Teraz wiem, że ten sen symbolizował moja traumę. Tak, ktoś czarny i demoniczny zrobił mi ogromna krzywdę w dzieciństwie. Ten demon to mój ojciec, tak go odbieram. Miałam kolejny sen, że ojciec wychodzi z ziemi z trumny i stoi nade mną, co to oznaczało? Moja osobowość wyrosła na traumie związanej z jakimś mężczyzną, kolejny pasujący puzzel. O największej traumie będzie potem, teraz coś o ojcu, jak go pamiętam?

Na początku pracy z WD mało pamiętałam, obecnie coraz więcej wspomnień wraca, niestety wspomnień takich, o których nie dziwne, że nie chciałam pamiętać. 

Jak bym określiła ojca? Diabeł wcielony, kat, psychopata, gwałciciel, pedofil, kłamca, złodziej, manipulator, nienawidzę chu** tak bardzo, że jako dziecko modliłam się żeby umarł. Ja nie wiedziałam skąd we mnie tyle nienawiści, wkurwu i bólu, teraz się nie dziwię.

Na pierwszej sesji (medytacji) z terapeutą weszłam w traumę, która pamiętałam. Mając około 5 lat odważyłam się iść ratować matkę z rąk tego psychopaty. Tak bardzo się bałam, siedziałam sama w pokoju i słyszałam po raz kolejny jak ojciec w szale musi zaspokoić swój zwierzęcy popęd seksualny. Słyszałam jak matka płacze, mówi żeby przestał, puścił, zostawił. Tak bardzo się o nią bałam, chciałam iść i ją ratować, ale byłam taka mała, nie wiedziałam jak jej pomóc.. Jak usłyszałam, że mama szarpie za klamkę (ojciec zamknął drzwi na klucz) nie wytrzymałam i poszłam tam, pamiętam jak płakałam i się trzęsłam. Stałam na korytarzu i prosiłam: „tato otwórz drzwi”, po chwili otworzył i zaczął krzyczeć. Pamiętam jak mówił, że skoczy z balkonu, że się zabije, mama krzyczała: „to skacz”. Pamiętam jak mówił do matki, że nawet jeść mu nie daje, kurwa on był zawsze głodny, wiecznie nienajedzony i pokrzywdzony.. Całą kłótnię usłyszała moja ciocia mieszkająca piętro niżej, bo tego nie dało się nie usłyszeć, pytała ojca: „co ty odpierdalasz, do reszty ci odbiło?”. Po tym wszystkim matka poszła palić papierosa, ja siedziałam na kolanach u cioci, tak bardzo się trzęsłam..

Uwolniłam tą traumę na sesji z terapeutą, czułam jak moje ciało drży, napina się, poci, było mi zimno, pozwoliłam sobie czuć te wszystkie trudne emocje. Na koniec medytacji zabrałam moje WD na łąkę, zapewniałam ją, że to nie jej wina i że nie powinna tego przeżywać, pierwszy raz poczułam miłość do siebie jako ciepło na sercu..

Całe dzieciństwo żyłam w strachu o mamę, wieczorami nasłuchiwałam czy coś się dzieje za ścianą, byle dźwięk doprowadzał do szału i leku. Nienawidziłam jak ojciec był w domu, kochałam jak jeździł na nocki na ryby. Zabraniał matce palić papierosy, jak ją przyłapał mówił: „doczeka się świeczka wieczora”. Ja wtedy wiedziałam, że znowu coś będzie w nocy, nie mogłam słuchać jak powtarzał ten tekst, potem po tym chorym seksie matka siedziała w kuchni i paliła zapłakana, wtedy już jej pozwalał zapalić. Ojciec często sprawdzał czy z rodzeństwem śpimy, zamykał drzwi od naszego pokoju, ja leżałam i udawałam, bałam się oddychać, bałam się, że zobaczy że nie śpię. Było też tak, że matka uciekała spać do mnie na łóżko, wtedy też udawałam że śpię, czasem nie miałam jak iść siku, bo by wiedzieli że wszystko słyszałam. Matka leżała obok mnie, a ojciec przychodził i wsadzał jej łapy w majtki, czasem odpuszczał i mówił: „nie minie cię”. Ten psychol podglądał ją w łazience, otwierał zamek nożem i wchodził ot tak, po prostu, albo wychodził na balkon od pokoju i podglądał ją przez łazienkowe okno. Pamiętam jak znajdowałam na łóżku rodziców brudne majtki mamy, kurwa, ja to wszystko pamiętam! Brzydzi mnie to!

Tak, mój ojciec to diabeł. A ja jako jego córka nosiłam jego syf..