Z SESJI INDYWIDUALNYCH

Paulina:

“Wielopoziomowa, wielowymiarowa, NA POZIOMIE KOMÓRKOWYM praca z wewnętrznym dzieckiem, raną matczyną, seksualności i mocy kobiety dały mi możliwość od początku, dogłębnie zobaczyć moje rany, traumy zapisane w mojej energii. Nauczyłam się pracować z tym co najtrudniejsze we mnie. Uświadomiłam sobie jak ważne jest kierowanie uwagi do swojego wnętrza, nieusprawiedliwiania siebie i innych za trudy życia. Na prawdę, kto czyta ta recenzje niech uwierzy, że jest to cholernie WAŻNE! Jedyne! Prawdziwe! Nie ma lepszego sposobu na uwolnienie siebie. Na poczucie siebie prawdziwie WOLNYM! Już nie uciekam. Biorę sprawy we własne ręce. Odzyskałam kontakt ze sobą. Zrozumiałam co jest w życiu ważne. Dzisiaj wyszłam z roli OFIARY. JESTEM ZWYCIĘZCĄ! Jestem niezmiernie wdzięczna za pomoc, którą otrzymałam od Anetki 💛 Nie zawsze było łatwo…. i mimo, że czasem sama bym straciła do siebie cierpliwość, Aneta zawsze przy mnie była! Czułam wsparcie, pomoc, że nie jestem sama! I taki powinien być terapeuta, metor, przewodnik duchowy. Który czasem cię pogłaszcze, ale jak trzeba to i “kopnie w dupsko”, żeby ruszyć z miejsca! 😂 To była porządna, prawdziwa, bez ogródek praca. Dziękuje też sobie, że wytrwałam, że się nie poddawałam. To mi dało siłę i to, że w końcu UWIERZYŁAM W SIEBIE! 💖 Jestem wzruszona i wdzięczna za to, że mogłam tego wszystkiego doświadczyć i doświadczam dalej. Ale to już jest z innego poziomu. W moim życiu pojawił się DUCH, który przejawia się w każdej myśli i czynie. A moja świadomość dokonała przeskoku w inny wymiar rozumowania i odczuwania. Ponadto mając świadomość energii, ich zastojów, jej działania udało mi się pozbyć chronicznego bólu bioder, kolan, kręgosłupa i w ogóle stawów! to po prostu zniknęło! bez leków! MAGIA! ✨✨ jeśli na prawdę dobrze się przyłoży do pracy z energią, to wszystko jest możliwe. Nieuleczalne staje się uleczalnym. Polecam wszystkim zagubionym i nieradzącym sobie ludziom pracę u Anety oraz korzystanie z warsztatów, które przepełnione są mega potężną energią uzdrawiającą! 💥 Ściskam mocno.”

Iwona:

“Tak jak pisałam tobie na początku, już trochę pracowałam z różnymi osobami i różnymi metodami ale z nikim nie miałam takich rezultatów jak z tobą. W PRACY Z TOBĄ dużo wyszło, dużo zrozumiałam, są jasne przekazy i konkrety. Dopiero u ciebie doszło do mnie że ten wkurw, złość które noszę mam wywalić a nie tłamsić i dusić w sobie. Do tej pory myślałam że mam to wypłakać i płacz to ok ale złość, przecież nie wypada jak idiotka będę się zachowywać. Ja taka dobra, spokojna, potulna jak cielątko mam się wkurwić. A tutaj dotarło że tak, że mogę i że muszę to dla siebie zrobić. Sama też dużo procesów przechodzę, tak po prostu się zadziewają i jest ciężko bo dużo tego gówna wychodzi. Ale teraz wiem że muszę przez to przejść, muszę to poczuć żeby potem móc kreować moje nowe życie. Pomału ale wiem że idę w dobrą stronę i już nie ma odwrotu. I też zrozumiałam że to ja jestem w tym wszystkim najważniejsza, że to ja mam być dla siebie na pierwszym miejscu. Nie że inni mi o tym nie mówili, a jakże mówili ale nie docierało. Tutaj dotarło… Jestem bardzo wdzięczna że spotkałam cię na mojej drodze i nie zrezygnuję z pracy z tobą 💜💜💜

Anita:

“Zapisałam się na sesję ODCZYTU Z KRONIKI AKASZY z lekkością, z zaciekawieniem co się pojawi, w całkowitym poddaniu. Nie umiałabym sobie wcześniej wyobrazić, że w tak krótkim czasie tak skomplikowane, głębokie uzdrowienie spotka mnie, co przyjmuję jako ogromną Łaskę. Mimo że od lat uzdrawiam moją Istotę, to ciągle ciążyło mi odczucie, że nie mam sama do siebie dostępu. To zostało uzdrowione. Tamto wcielenie zostało uzdrowione. Aneta pięknie prowadziła mnie w procesie, przekazywała komunikaty z Góry, jednocześnie czekając, aż sama dotrę do miejsc czekających na uzdrowienie. Wreszcie czuję siebie, kocham siebie, widzę siebie w swoim sercu. Ja to odczuwam jako “bycie w stanie szczęśliwości”❤ Bardzo polecam sesje odczytu z Anetą z Wdzięcznością”

 
Basia:
 
“Chciałabym się podzielić moją refleksją po ODCZYCIE Z KRONIKI AKASZY, jaki miałam u Anetki. Bardzo dużo się działo. W moje serce wlało się dużo miłości i wsparcia ze strony moich Mistrzów i Opiekunów. Poczułam akceptację i wręcz ogromną zachętę do realizacji tego, co mi „chodzi po głowie”. Odpowiedzi na wszystkie moje pytania były jakby potwierdzeniem tego, co od dawna czuję głęboko w swojej duszy. Cały następny dzień po odczycie miałam wrażenie lekkości i takiej radości z tego, że całe to moje życie ma głęboki sens. Poczułam też, że moja świadomość wzniosła się na wyższy poziom. Anetka pięknie prowadzi sesję odczytu. Jestem bardzo szczęśliwa i zadowolona, że moja dusza poprowadziła mnie do niej. Bardzo dziękuję i gorąco polecam sesje odczytu u Anetki.”
 
Agata:
 

“Dzięki ODCZYTOWI Z KRONIKI AKASZY u Anety udało mi się zrozumieć moja postawę wobec związków z bliższymi i dalszymi mi osobami, oraz poradzić sobie z emocjami które były wywołane tymi toteż relacjami. Dzięki energetycznymi umiejętnościami Anety byłyśmy w stanie wrócić do momentu kiedy nabyłam swoja karmę, która ciągnęła się za mną przez wiele wcieleń. Karma została oczyszczona a ja zostałam uwolniona z blokad i emocji jej towarzyszących. Doświadczenie to miało ogromny wpływ na to jak postrzegam swoje związki i odczucia nimi wywołane, oraz akceptacje moich poczynań.”

Wanda:
 
“Miałam ODCZYT AKASZY z Anetą, która jest cudownym i ciepłym przewodnikiem prowadzonym przez Boga, naszego Stwórcy Jedynego w Niebie i na Ziemi. To był pierwszy odczyt w moim życiu, który uzupełnił mnie w przekonaniu, że my wszyscy dostaliśmy światło od Boga. Pomogło mi poukładać moje myśli i umocniło mnie w moim przekonaniu i otworzyć oczy na szersze perspektywy, które nam daje wielkie możliwości a przy tym mamy satysfakcję i zadowolenie z siebie i dajemy radość drugiemu człekowi. Dziękuję Ci pięknie Anetko i jestem wdzięczna Ci za to kochana i chciałbym polecić Anetkę zagubionym duszyczkom ❤️❤️❤️ Oto wiersz, który wpisuje się w to co napisałam: Ludzie, ludzie tu jestem cały czas we wszystkim i wszędzie tylko wypowiedz jedno słowo: Jestem… Jam jest….. Zwrócę się ku niemu natychmiast i w każdym momencie, będąc Tu i Teraz i wszędzie Cicho i głucho wszędzie ale on jest i zawsze będzie Podporą, wsparciem w każde dni, lata i tysiąclecia tylko bądź z nim w nim i w sercu całego wszechświata”
 

Martyna:

“Po naszym ODCZYCIE Z KRONIKI AKASZY, wieczorem jak się modliłam i zamknęłam oczy, to ta mała Martyna stała przy moim boku, taka uśmiechnięta, szczęśliwa, przytulała się i czułam jakbym ja uwolniła od tego nieszczęścia, które ja spotkało. Jakby w końcu znalazła kogoś kto ja kocha, akceptuje i może jej dać poczucie bezpieczeństwa czyli mnie sama. Wspaniale uczucie. Zrozumiałam co to jest WEWNETRZNE DZIECKO i chyba pierwszy raz w życiu poczułam bezgraniczna miłość do siebie. Dzisiaj to do mnie dotarło jeszcze bardziej jak piękna była ta SESJA i jak wiele mi dala. Bardzo Ci dziękuje za to, ze tak pięknie ja poprowadziłaś i stanęłaś na mojej drodze.”

Ola:

“Dziękuję bardzo za SESJĘ ODCZYTU Z KRONIKI AKASZY. Były łzy, zaskoczenie, radość i śmiech. Dziękuję za otwarcie drogi czuje pełna ekscytacja i nadzieję. 😊😊 Brak słów by powiedzieć jaki dynamit pozytywny we mnie jest. Dziękuję raz jeszcze. PS. Życzę Ci byś pomagała jak najdłużej, by jak najwięcej istot mogło kontakt ze sobą odzyskać 🙏”

Lucyna:

“Z całego serca polecam pracę z Anetką na SESJACH INDYWIDUALNYCH 🌺 Wspaniałe prowadzi proces, który daje natychmiastowe efekty. Czuję spokój wewnętrzny, optymizm, trudna przeszłość została zamknięta. Nastąpiło wybaczenie osobom, które mnie zraniły i przyniosło to dużą ulgę. Oczyszczam się nawet w snach i czuję ogromną różnicę w jakości życia. 🌞 Dziękuję Anetko🙏 😘💚”

Sylwia:

Cudowny, energetyczny przekaz. Cokolwiek działo się podczas ODCZYTU Z KRONIKI AKASZY (nawet te niezbyt przyjemne, trudne emocjonalnie sytuacje) nie sprawiały we mnie lęku i strachu. Choć właśnie tego bałam się najbardziej. W każdym momencie czułam się bezpieczna i zaopiekowania. Każda myśl i nowy wątek sprawiał że odkrywałam coś nowego w sobie i czułam że to uleczam. Dostałam również odpowiedzi na moje pytania. Serdecznie polecam i jeszcze raz dziękuję za piękny przekaz 💞🥰💗”

Ilona:

“Jestem wdzięczna za to, że Aneta mogła zrobić mój pierwszy ODCZYT Z KRONIKI AKASZY. Niesamowite dla mnie było to, że Mistrzowie i Nauczyciele z Akaszy zaczęli do niej mówić, zanim się odezwałam. I to była odpowiedź na głównie pytanie. Utwierdzili mnie w przekonaniu, że muszę zawsze stać po swojej stronie i rozwijać się duchowo, i że też mogę czytać w Kronikach 🥰 Polecam z całego serca Anetę. Anetko, dziękuję za ten niezwykły przekaz 💞💞💞 i do zobaczenia na następnym odczycie 💜

Dorota:

“Anetko, powiem Ci że bardzo mnie ten ODCZYT Z KRONIKI AKASZY zaskoczył, z jednej strony gdzieś w głębi tak bardzo głęboko czułam że coś innego jest mi pisane. Jeszcze to wszystko do mnie nie dotarło, ale świat teraz wygląda inaczej niż przed odczytem. Zaszła zmiana na takim subtelnym, energetycznym poziomie. Czuję się zaopiekowana, i to wrażenie że moje życie ma znaczenie, a nie jak do tej pory że jestem nikim. Czuję takie coś żeby zaufać, poddać się prowadzeniu duszy, i to jest super. Jakby moje serce inaczej biło. Taki spokój. Ale ten wczorajszy odczyt to był efekt wow!!!!!!!”

Joanna:

“Czytając Twojego bloga poczułam, że przy Tobie może będę mogła otworzyć się na swój cień i sfery tabu. W praktyce okazałaś się bardzo sympatyczną, szczerą i otwartą osobą.  Mam zaufanie do naszych  SESJI PRACY Z WEWNĘTZRNYM DZIECKIEM, bo otaczasz mnie wsparciem nawet, jeśli dzieje się coś niespodziewanego i niezrozumiałego dla mnie. Bardzo doceniam to, że poza sesjami również udzieliłaś mi pisemnej pomocy. Dużo mi pomogłaś, Aneta 🙂 Jestem tak szczęśliwa, że mi pomagasz”

Aga:

“Boże Anetka, to było bardzo wzruszające. Czuję wdzięczność za ten PRZEKAZ Z KRONIK AKASZY. Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję, to dało mi jeszcze większy wgląd w moje wnętrze, pokazało nad czym mam jeszcze pracować, było to dla mnie bardzo wzruszające, mam ochotę Cię przytulić, dziękuję 💞

Kasia:

“Anetko 💗 Bardzo mi dziś pomogłaś naszym ODCZYTEM Z AKASZY💞 Bardzo mnie cieszy ten przekaz. Jestem wdzięczna 🌸 Już dzieją się cuda, ludzie są dla mnie mili i uprzejmi, a nawet życzliwi 💕 Jest ok, jestem w niebie 🌈 Przepięknie czytasz, a to rymowanie to jest majstersztyk! 👑👑👑 Podziękuj swojej duszy bo razem robicie wielkie rzeczy”

Justyna:

“Jestem pod dużym pozytywnym wrażeniem celności spraw, z którymi się zgłosiłam. Bardzo piękne procesy podczas SESJI CZYTANIA KRONIKI AKASZY, łagodne spokojne prowadzenie, tak że chce się jeszcze bardziej zagłębić w proces pomimo oporu 😊 Z chęcią będę wracać po te cenne wskazówki. 😘 Pięknie korzystać z Twojego daru i pracować ze sobą przy Tobie. 😍 “

Jola:

SESJE ODCZYTÓW KRONIKI AKASZY z panią Anetką są prowadzone z dużym spokojem, wyczuciem, empatią i chęcią pomocy. Spokój Pani Anetki i cudowny głos oraz jasne prowadzenie , pozwalają na otwarcie się na każdy proces z pełnym zaufaniem. Jestem bardzo zadowolona z przeprowadzonych sesji, po których czuję się bardziej radosna, uwolniona i spokojna. Jestem wdzięczna, że mogłam pobyć w POLU MIŁOSCI AKASZY i z miłością pożegnać trudne sytuacje z mojego życia.”

Andera:

O KRONIKACH AKASZY słyszałam wiele razy, ale nie byłam gotowa aby zagłębić się w to czym one są. W życiu nie ma przypadków. W Internecie wyświetlił mi się post Anety i postanowiłam do niej napisać. Dostałam piękny PRZEKAZ i prowadzenie. Blokada, z którą się zgłosiłam, została mi pokazana i wiedziałam już co mam dalej robić. Dziękuje z całego serca, życzę innym odwagi by wsłuchali się w znaki, które są wszędzie w około nas, jak i w siebie ❤ A ja zaczynam nową podróż z Kronikami 🙂

Paulina:

“Czuje ze po ostatniej sesji bardzo dużo w sobie odblokowałam, zrzuciłam. Ta trauma z matka i jej odrzuceniem od poczęcia była kluczem do wszelkich problemów. Zniknęło poczucie winy, wierzę w siebie bardziej – jeszcze muszę to teraz wypracować w sobie żebym nie miała zachwiań. Ale czuje ze teraz wszystko mogę💪 tak wewnętrznie czuje ta moc siłę i chęć do realizacji 😘 Odcinając się od rodziny męża, stawiając mur i granice dla swojej rodziny, mogę w końcu zacząć być sobą nie patrząc na nich. Mając już taka głęboką świadomość i wgląd w przeróżne zależności między zachowaniami ludźmi itd na prawdę czuje ze wzrastam i wiem ze już nie chce wracać do takiego życia jeszcze sprzed roku. Genialne! Dziękuję ze mnie z tego wyciągnęłam, nie opuściłaś i wspierałaś mnie do końca. Nawet nie umiem wyrazić wdzięczności jaka mam dla Ciebie 😘💚💚💚 Tak stanąć na nogi….kiedyś dla mnie nie wyobrażalne, nosa nie chciałam wystawić po za swoją strefę komfortu. Teraz możliwe i aż konieczne, zmiana w życiu, zmiana świadomości. Zajebiscie!!!💜

Dominika:

“Dziękuje za prowadzenie mnie podczas tej sesji, poświęcając uwagę na uleczenie relacji z moja matka. Czuje że to się wyleczyło. A było to dla mnie nie możliwe. Podczas sesji zostałam tez przygotowana do samodzielnego oczyszczania i uzdrawiania tego co wymaga więcej czasu i mojej determinacji. Jedna sesja otworzyła mi również drzwi do dalszego duchowego rozwoju. Dziękuje bardzo serdecznie i pozdrawiam 😊

Z WARSZTATÓW I MEDYTACJI
Z WARSZTATÓW I MEDYTACJI

SERCE WEWNETRZNEGO DZIECKA – warsztat, dzięki któremu nauczyłam się co to znaczy prawdziwa “praca nad sobą”, ale także poznałam źródła swoich obecnych problemów dotyczących relacji z rodziną, mężem, problemami finansowymi. Dzięki pracy z wewnętrznym dzieckiem nauczyłam się co to znaczy kochać siebie, dbać o siebie. Niespodziewanie w trakcie warsztatów odkryłam jaki jest mój cel tutaj na ziemi. I w końcu po wielu latach wiem co mam robić. To jest niesamowite, bo długo na to czekałam! 😍 Po warsztatach całkiem inaczej patrzę na życie na siebie, umiem identyfikować w sobie emocje i zaraz je przepracowywać w sobie ze swoim wewnętrznym dzieckiem. Odzyskałam energię, spokój, radość życia. Pozbyłam się lęku, depresji, lęku o życie, wiecznego niezadowolenia, nie ma we mnie wybuchów złości i gniewu. Zrozumiałam że drogą do szczęścia jest miłość, miłość do siebie samej. Jeśli to mamy to zmienia się całe nasze życie ❤️ Anetka nasza mentorka i przewodniczka, kobieta anioł 😇❤️ Tak bardzo dziękuję, że byłaś z nami na 100%. Poświęcałaś siebie całą pomagając nam. O każdej porze dnia i nocy odpisywałaś na wszystkie wiadomości. Służyłaś pomocą i wsparciem. I dalej to robisz. Gdyby nie ty to pewnie szybko bym się poddała. A ty jeszcze tak dopingujesz, że aż się ma powera do dalszej pracy nad sobą ⚡️💥 Widać, że to co robisz dla ludzi jest z twojej pasji, z tego co kochasz. I to czuć. Nie oceniasz, nie krytykujesz. Tylko służysz. Jakby świat miał więcej takich ludzi byłby o niebo piękniejszy 🌸 Dziękuję Ci, że pokazałaś mi jak ja sama mogę być kreatorem swojego życia, co robić żeby był piękniejszy, a ja w końcu mogę być szczęśliwa!! 😘”

“Warsztat SERCE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA prowadzony przez Anetkę i Kroniki Akaszy to najważniejszy i najpiękniejszy prezent jaki mogłam dać sobie i mojemu Wewnętrznemu Dziecku. Ten warsztat jest bezcenny. Nigdy nie pracowałam z WD i nie wiedziałam co mnie czeka 🙂 Spodziewałam się medytacji, teorii i takiego “głaskania po główce” – a tu była i jest praca, praca i jeszcze raz praca… ale to co się działo to przerosło moje oczekiwania. Bardzo głębokie procesy, które uświadomiły mi i wyciągnęły ile traum, zdarzeń, sytuacji, uczuć miałam głęboko schowanych i nieuświadomionych i ten cały syf niszczył mi całe życie, relacje, prace, pieniądze, Teraz wiem , że praca z WD to jest podstawa, bez oczyszczenia dzieciństwa nie ma szans na poprawę życia. Ja to teraz widzę bardzo wyraźnie. Mam wrażenie że czekałam na to całe życie. To jest pierwszy krok do uzdrowienia. Wiem, że bez tego warsztatu kręciłabym się w kółko , powtarzając stare schematy. Ale to jest praca, naprawdę ciężka praca. Tego warsztatu nie da się “odbębnić”, to jest zejście na samo dno i dotknięcie swojego cienia. Ogrom wdzięczności jaki czuje do siebie że się na niego zapisałam i do Anetki za prowadzenie jest ogromny. Widzę ile jeszcze pracy mnie czeka, ale teraz jestem prowadzona i wiem jak pracować z WD. Jeżeli powiem że ten warsztat ratuje życie, to nie będzie przesada, bo tak to czuję. Zaczynam życie na nowo. Dziękuję Anetko że jesteś i pomagasz. Bardzo dziękuję.”

“Jeśli czujesz, że dotknęłaś własnego dna i chcesz się od niego odbić, to warto pójść za ciosem i zacząć szukać w sobie przyczyn wielu nieszczęść. Jak się okazuje te problemy i nieszczęścia nie są Twoje… Aby zrozumieć dlaczego jesteś życiową klęska musisz sięgnąć całą sobą w swoje dzieciństwo… A warsztat SERCE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA w tym Ci pomoże. Bo to nie tylko wykłady to zaangażowanie prowadzącej i nieba. Znajdziesz tu szczerość, normalność i zrozumienie.. Musisz jednak podjąć te prace z całych chęci i sił pomimo bólu czy domowych obowiązków. Bo jak sama się dowiedziałam dając sobie miłość a (na tych warsztatach tego się nauczysz) podarujesz miłość swojemu dziecku, pokochasz go i zobaczysz, że Ty też jesteś małą czystą i kochana istotką. Warsztat ten zmieni Twoje nastawienie do życia, pod warunkiem, że sama chcesz pracować a nie oczekiwać, że ktoś zrobi to za Ciebie. Ja posłałam w niebo intencje by znaleźć osobę, która mi pomoże i naprawdę znalazłam.. Nie spodziewałam się tego a jednak dostałam tak wiele. Dziękuję bardzo.”

“Kursów dot. pracy z wewnętrznym dzieckiem jest wiele. Sama zaczęłam tę przygodę 1,5 roku temu. Ale ten kurs SERCE WEWNETRZNEGO DZIECKA jest inny. Sam mnie wezwał. Tu doświadczyłam prawdy. Aneta poprowadziła procesy/medytacje tak, że pracowałam sercem a umysł i ego nie przeszkadzały. Odkryłam najgłębszy problem, najgłębszą traumę dzieciństwa. Oczyściłam wiele ale też poznałam jasną i klarowną ścieżkę do dalszej pracy. Poznałam nie tylko teorię i energetyczny aspekt traum i pracy z wewnętrznym dzieckiem, ale też ciekawe i skuteczne sposoby budowania medytacji z WD i dalszej pracy. Cały kurs czułam się wysłuchana, zaopiekowana i otoczona wsparciem. Aneta nie tylko mnie wspierała, odpowiadała na moje pytania i wątpliwości ale też przekazała mi moje indywidualne ścieżki rozwoju i kierunki mojej dalszej pracy z WD. Teraz wiem gdzie dziś jestem w pracy z moim małym WD i wiem jaki wielki krok muszę zrobić, co w pierwszej kolejności uzdrowić/ukochać by “przejść dalej”. Z wdzięcznością do Anety i jej pracy”

“Aneta dziękuję Ci bardzo za ten warsztat MACIERZYŃSTWO BEZ MATKI. Był on pełen emocji i przepięknych, poruszających energii miłości, energii Chrystusowej, energii Marii. Bardzo się cieszę, że wzięłam w nim udział 🙏
Najpierw warsztat  serce wewnętrznego dziecka – początek pracy z traumami i zmiana postrzegania siebie i swojego życia. Ten warsztat MACIERZYŃSTWO BEZ MATKI, był dla mnie dopełnieniem pracy nad sobą, rozgonieniem wszystkich głębszych traum związanych z domem rodzinnym. Dzięki temu warsztatowi uświadomiłam sobie jaka jestem ważna, sama dla siebie, że wszystko zależy ode mnie. Odkryłam co to znaczy KOCHAĆ SIEBIE 💛 Wzrosłam niewiarygodnie wysoko. Jestem napełniona niesamowitą energią, ruszyłam dalej, otworzyłam się na podszepty mojej Duszy. Mam z nią wyraźny kontakt jak również z Opiekunami Duchowymi. Otrzymuje namacalne dowody na to że oni są. O co poproszę to zaraz to otrzymuję. I to jest niesamowite!! 🥰🥰 Mając teraz nową świadomość wiem co to znaczy duchowość, wiem jak o siebie dbać, wiem co mam robić w życiu! Otworzyłam się na nowe, nabrałam wiary i odwagi. Odnalazłam cel, cel życia na Ziemi, cel mojej duszy. To jest piękne. Wyszłam ze strefy materialnego komfortu, z roli ofiary losu. Wiem, że wszystko dzieje się po coś i ma swój głębszy sens. Jesteś wspaniałą kobietą, mentorką, przewodniczką 🙂 Zawsze służysz pomocą, zawsze odpisujesz, czuć że chcesz prawdziwie pomagać ludziom. Twoja piękna energia jest wręcz zarażająca 😇 Nie oceniasz, nie krytykujesz, ale wspierasz, doładowujesz i dajesz “kopa” do działania! popychasz dalej by nie stać w miejscu i nie oglądać się na innych tylko brać życie w swoje ręce. Dopingujesz! Jestem Ci niezmiernie wdzięczna, za twoją włożoną prace w jakość tego warsztatu i pomoc w wyjściu z głowy i wejścia w SERCE ❤️❤️ Jestem wdzięczna CI za to, że ten warsztat był formą nauki, daniem odpowiednich wskazówek i lekcji na przyszłość, jak sobie radzić z emocjami, trudnymi sytuacjami, jak stawiać siebie na 1 miejscu. Warsztat się skończył ale mój proces trwa nadal. Dzisiaj czuję, że nie muszę już wracać i grzebać w tym co najgorsze, bo to już przerobiłam, jeśli coś się pojawia załatwiam to z marszu. Teraz mam czas, przestrzeń, którą oczyściłam, na to by tworzyć, kreować i iść za głosem mojej Duszy. 👻 Dziękuję Ci bardzo ❤️🙏👏❤️ PS. Chciałam jeszcze dodać, że wiele dla mnie znaczyło to, że tutaj na tej grupie mogłam wyrażać bez obaw i ośmieszania swoje uczucia czy historię. To też była dla mnie forma terapii jako że się mogłam wyrazić, nie tłumić w sobie tego co bolało, tego co niezrozumiałe. Mogłam liczyć zarówno na Twoje jak i dziewczyn wsparcie. Kocham Was za to 😘”

“Warsztat MACIERZYŃSTWO BEZ MATKI rozpoczęłam z potrzeby serca, miałam okazję wcześniej mieć sesję – CZYTANIA KRONIKI AKASZY. To właśnie otworzyło oczy na moje wewnętrzne blokady, stąd decyzja o rozpoczęciu warsztatu Macierzyństwo Bez Matki. Sam warsztat bardzo energetyczny, czuć następujący progres zarówno u mnie jak i u pozostałych uczestniczek dzięki temu, że miałyśmy okazję rozmawiać również na grupie. Same procesy to osiąganie najwyższych szczytów wibracji. Jeśli odpowiednio otworzy się na przyjęcie tego procesu po prostu działa cuda 👌✨. Aneta to bardzo charyzmatyczna osoba, która w swoim całkowitym zawierzeniu, poddaniu i prowadzeniu “Góry” i swojej Duszy daje poczucie bezpieczeństwa, wsparcia ale też ogromnej empatii i zrozumienia przez to co sama przeżyła w życiu, przez własne doświadczenie z całego serca chce pomagać innym. Jest mega kochana ❣️ Co ważne, przez pracę nad sobą upiękniły się moje relacje z dziećmi 👌 Jestem mega wdzięczna Górze, że przyprowadziła mnie właśnie do Anety ❤️”

“Polecam Anetę i jej warsztat MACIERZYŃSTWO BEZ MATKI. Autentyczność w każdym momencie przekazu. Prawda, która nie jest ubierana w słodkie słowa. To ważne, jeśli pragniesz szczerze wyzwolić się z iluzji, w której tkwiłaś przez lata. Możesz pracować nad sobą nie wracając tam gdzie bolało najbardziej, możesz nadlać nowe myślenie na stare rany, ale dopóki nie odnajdziesz siebie prawdziwej, twoje życie będzie prawdziwe inaczej, a rany uaktywnia się ponownie w momencie kryzysu. Dlatego, szczerze polecam pracę z Anetą, sięgniesz tam, gdzie umysł nie chce wracać. Dotrzesz do źródła wszystkiego co ma zostać w tej chwili odkryte. Poczujesz ulgę i wolność od ciężarów, które tak naprawdę nie są Twoje. ❤️

“Również wyrażę opinię za warsztat MACIERZYŃSTWO BEZ MATKI, niech to będzie post wdzięczności dla Anetki za to, że zwyczajnie podarowałaś nam NOWE ŻYCIE, Nowy początek czegoś na co czekałam tyle lat 💝💝💝 Anetko nie sposób napisać jaką wspaniałą energią a tutaj na ziemi piękna kobietą jesteś 🌹DZIĘKUJĘ ❤️❤️❤️💐💐💐”

“Anetko masz wspaniały dar, mówisz z serca i dałaś z siebie wszystko na tym warsztacie MACIERZYŃTWO BEZ MATKI, to czuć energetycznie🙂 Było to dla mnie wspaniałe przeżycie i piękne doświadczenie powrotu do wnętrza. Dziękuję Ci Anetko i życzę Ci dalszych sukcesów w tej duchowej podróży ❤️❤️”

“Anetko coś niesamowitego. Przepiękne to było. Po procesie z warsztatu MACIERZYŃSTWO BEZ MATKI miałam tyle wdzięczności w sobie. Dziękowałam duszy, dziewczynom, tobie, twojej duszy, wszystkim aniołom i opiekunom. Płakałam ze szczęścia. 💕 po ukochaniu swoich lęków zobaczyłam taki obraz że stoimy w kręgu trzymamy się za ręce. Ty byłaś na przeciw mnie a za Tobą stał taki potężny wysoki anioł z wielkimi skrzydłami 😍 wokół nas też były anioły dusze przewodnicy wszyscy co nam pomagają. Było ich mnóstwo jak na jakimś koncercie 😅 dziewczyny widziałam jako białe istoty połączone slupem światła że Źródłem. Czułam że to wielkie wydarzenie że wszyscy zebrali się patrzeć na nas, nasz krąg i to jak się rozświetlamy. “
 
“Witaj Anetko chciałam napisać jak szybko działa to przyciąganie, którego uczyłaś na warsztacie ODKRYJ SWOJE POWOŁANIE. Od zawsze w sercu miałam marzenie spotkania się ze ŹRÓDŁEM . Podczas medytacji pokazała mi się złota brama leżałam na chmurce, która była najwygodniejszym siedzeniem jakie kiedykolwiek doświadczyłam 😍 z za chmurki wyjawiła się dłoń i piękne oblicze. łzy popłynęły mi od razu. Jestem w szoku i oniemiałam aż do tej pory. Dziękuję bardzo jestem wdzięczna, za Twoje procesy i energię dzięki, której tak wysoko człowiek może powędrować. 🌺❤️🌿
 
Pracę z Anetką zaczęłam w styczniu warsztatem SERCE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA i uważam że to jest absolutna podstawa, bez uleczenia dzieciństwa nie ma szans na lepsze życie. Warsztat się skończyła ja dalej pracuję i czyszczę na bieżąco co się pojawi, jakieś blokady, traumy, świat zewnętrzny, praca, ludzie non stop mi pokazują co mam jeszcze do uzdrowienia. Trzeba być tylko uważnym. Teraz jestem w trakcie drugiego warsztatu z Anetką – ODKRYJ SWOJE POWOŁNIE. No to już jest praca z istotami świata. I tu naprawdę dzieją się cuda. Podczas tego warsztatu zrobiłam CZYTANIE u Anetki KRONIKI AKASZY, dotyczące trudnej sytuacji w pracy. W niedzielę odczyt i oczyszczanie a w poniedziałek dostałam propozycję awansu, i ta propozycja sama do mnie przyszła, po prostu przyszedł do mnie szef i zaproponował mi w biurze. W środę  na spotkaniu zarządu okazało się że dostaję jeszcze inne obowiązki – poziom hard level. No kurde boję się, jak podołam, ale to płynie, samo do mnie przychodzi, to się dzieje. Widzę że prezes ma do mnie olbrzymie zaufanie. Jestem w trakcie rozmów o wynagrodzeniu, zmianie mowy. Serce czuje że jest OK, ale rozum jeszcze się boi. I tu jest właśnie ta praca z WD, Wszystko się za sobą łączy, Warsztaty to praca ale rezultaty są ogromne. Na ostatnim “lajwie” łączyliśmy się z energią Proroka Ezechiela, to dopiero było doznanie, przekazy pięknie płynęły. Wejście w Kroniki Akaszy, uczenie się słuchania siebie, podążania za sobą. Warto, warto, warto, pracować. Dla mnie zapłata za warsztat czy odczyt to nie jest wydanie pieniędzy, to jest inwestycja w siebie. Jestem tak bardzo wdzięczna że trafiłam na Anetkę. Tak bardzo mnie ciągnie do przodu, do góry. Im więcej pracuję, tym bardziej chce się wznosić. Ale mam świadomość że jeszcze dużo pracy mnie czeka, ale robię to po kolei. Krok za krokiem. Z całego serca polecam Anetkę i jej odczyty i warsztaty. Dla mnie to najważniejsza rzecz jaką w życie dla siebie zrobiłam. Stanęłam po swojej stronie.”
 
“Jestem z Anetka od początku WARSZTATÓW i mogę powiedzieć, że Aneta i Góra dają czadu. Jeśli ktokolwiek szuka dobrej książki lub dobrego filmu polecam pracę z Anetką z całą pewnością będzie to najbardziej fascynująca wyprawa jaką w życiu przeżyjesz a co najlepsze z cudownymi przewodnikami i wspaniałą przewodniczką, która służy prawda, światłem, wsparciem bez oceniania. Atmosfera na grupie warsztatu ODKRYJ SWOJE POWOŁANIE jest pełna wsparcia i zrozumienia. Polecam to mało powiedziane.💕💕💕
 

„Polecam warsztat i w ogóle pracę z Anetą, ponieważ ta metoda opiera się na prawdzie, która uwalnia serce. Warsztat KOBIETA I JEJ ŁONO – UKOCHANIE to nie tylko uwalnianie blokad energetycznych, ale wyjście z tej religijno-systemowej ściemy o kobiecie, seksie i pseudo moralności. Aneta mówi nam tylko prawdę, która ja znam i u niej potwierdzam. Prawda nie zawsze na ten moment jest wygodna, ale w pewnym momencie wyzwala, bo zmusza do wyjścia z iluzji. Polecam i polecam. I dziękuje, że pokazałaś i przypomniałaś mi o tym co jest mną, moja drogą.”

„Nie wiem jak to ująć, ale na warsztacie KOBIETA I JEJ ŁONO – UKOCHANIE opisałaś moje odwieczne wyobrażenie dotyczące seksualności, aktu miłości, tego jak chciałabym żeby to wyglądało i jak chciałabym to czuć…właśnie tak…mistycznie, kosmicznie, w jedności, bez słów….czułam zrozumienie każdego słowa, które wypowiedziałaś.”

“Tym warsztatem KOBIETA I JEJ ŁONO – UKOCHANIE nadałaś inny wymiar seksualności, obaliłaś temat tabu. Obaliłaś wszystkie moje przekonania na temat seksu. Wniosłaś nowe znaczenie i wymiar znaczenia doświadczania boskości w sobie.” 

“Pojęłam doznałam kolejnego oświecenia na temat miłości do siebie i co to znaczy stawiać się na pierwszym miejscu, zadbać najpierw o siebie, że jestem WIELKA. Popatrzyłam przez jakiś czas na siebie i na swoje ciało z poziomu Ducha, poczułam to, jak to jest być w tym stanie. Super – KOBIETA I JEJ ŁONO – UKOCHANIE. ” 

“Tym warsztatem KOBIETA I JEJ ŁONO – UKOCHANIE wzbudziłaś we mnie chęć poznania kobiecości w pełnym właściwym majestacie istnienia tutaj na Ziemi. Przeszły mnie ciarki. Dzięki Aneta, jak zawsze dzieje się, dzieje “

“O ja pier… no powiem Ci Aneta że brakowało C i jeszcze takiej opaski Rambo na głowie! Ale płynęła moc od Ciebie. No zajebiście! Każde słowo trafiało we mnie jak jakieś pioruny. Czuje, że ten warsztat KOBIETA I JEJ ŁONO – UKOCHANIE dla mnie to jakiś skok kwantowy w inny wymiar. Kontynuując słuchanie filmu momentami zbierało mi się na płacz, momentami miałam ciary, ale cały czas poczucie, że to będzie potężna robota, że jest to coś wielkiego, znaczącego dla mnie. Jak mówiłaś o seksualności ogólnie, o tej boskiej mocy i połączeniu, tym kliku to pierwsze co: Tak, tak, tak ja tego chce, ja chce to poczuć, tą głębie, chce takiego mistycznego przeżycia!”

„Tak jak pisałam, tak jak czułam na początku KOBIETA I JEJ ŁONO – UKOCHANIE będzie czymś dla mnie PRZEŁOMOWYM, jakimś przeżyciem na poziomie KWANTOWYM. I tak się stało! Kontakt z Mistrzami Wniebowstąpionymi, oczyszczanie i uzdrawianie mojej energii kobiecości i seksualności przeniosło mnie w nowy wymiar rozumowania i postrzegania siebie jako KOBIETY! Przekodowałam swoje przekonania w tym temacie. Coś się ruszyło, coś się zmieniło, odkryłam nowy wymiar siebie! tego mi było trzeba. Poczuć w końcu siebie, odkryć swoją moc i poczuć piękność i wyjątkowość! Aneta dziękuję Ci za to spotkanie, za ten warsztat! Za te piękne energie! Dla mnie to były głębokie doznania i potężna transformacja. Polecam wszystkim kobietom błądzącym w morzu przekonań o nich samych wynikających z pokoleń, z przekonań rodzinnych i religijnych! Na prawdę nie jesteś tylko służąca, nie jesteś niczym, nie jesteś nic nie warta, nie jesteś głupia!  Jesteś CUDEM!  Masz w sobie potężna MOC, MOC Źródła, Boga, Stwórcy. Masz w sobie MOC sprawczości!  To w Tobie dojrzewa życie! To Ty jesteś delikatnym, pięknym, nieskazitelnym kwiatem Miłości! I uwierz w to! Nie daj sobie wmówić że jest inaczej, bo to po prostu NIEPRAWDA! Dziękuję.”

„Boże jak ja wystrzeliłam po tym warsztacie KOBIETA I JEJ ŁONO – UKOCHANIE! Z moja kobiecością. To jest niesamowite. Tyle pewności siebie i poczucia zasługiwania! Tyle poczucia się piękną i lekką i czystą! Mega z każdym dniem rozkwitam! Petarda! Nigdy nie robiłam sobie paznokci, tylko od okazji 2 razy w życiu to dzisiaj zaszalałam zrobiłam sobie manicure i pedicure – ale mam frajdę radochę i tak drobnym akcentem podniosłam w sobie to uczucie seksualności i kobiecości, a to wszystko bo DAŁAM SOBIE MIŁOŚĆ tym aktem. W tamtym tygodniu wydałam kupę kasy na sukienki, body i buty.. Pomyślałam sobie skoro ja jestem w domu i moja cała energię poświęcam dziecku to mi się też KUWAAA od życia coś należy, i koniec z żałowaniem na siebie, koniec z poczuciem winy i usprawiedliwieniem, mogę sobie pozwolić na to czy tamto…  Ależ energia we mnie! ”

 
 
 
QUANTUM MEDYTACJE:
 

„Szczerze? Tego nie da się opisać słowami… Ten proces był przepiękny, magiczny, głęboki, wyjątkowy. Przepływ energii był tak silny, że aż nie do uwierzenia i oczywiście łzy ale tej bezwarunkowej miłości. Jedność, całość, miłość. Jestem “kompletna”.  Dziękuję dziękuję dziękuję.”

„Niesamowite! Na początku procesu poczułam niezidentyfikowany przyjemny zapach, potem w splocie słonecznym tak jakby sztylet czakra przekuta gorąca energia od przodu do tylu i gorąca promieniującą energia w brzuchu. Dzięki Aneta.”

„Cudownie ciarki na ciele. Jezus wyciągał i wyciągał ze mnie blokady bez końca, dla mnie leżeć w ramionach takich energii to zaszczyt. Delikatność Marii i ta matczyna miłość, której nie doświadczyłam tu na planie ziemskim… coś pięknego. Biblijny król Dawid swoją energią mnie po prostu oświecił co niemiara.  Dziękuję Anetko. Bosko cudownie prowadzisz nas.”

„Ja nie widziałam tylko czułam jak unoszę się do góry, ciarki miałam na ciele, gorąco w sercu i w brzuchu. Poczułam się szersza, większa i zaopiekowana miłością, czystością i jasnością Jezusa Chrystusa, Marii, Dawida, którzy mi przypomnieli o lekkości mojej duszy i niesamowite wrażenie za to cudownie dziękuję, cudowna istoto Anetko. Jestem wdzięczna za to, że było mi to dane doświadczyć.”

„To było niesamowite Pierwszy raz byłam tu z Wami w takiej medytacji. Czułam ogromną energię w sobie i wokół siebie. Mój umysł opierał się przed zupełnym otwarciem i puszczeniem kontroli. Rozluźniałam się na tyle ile się dało z uważnością bycia w tym, co się dzieje i bez pretensji do siebie. Słyszałam Twoje słowa, niektórym mój umysł się dziwił, ale w środku czułam na to wielką zgodę i radość, że to się dzieje. Trzymałam rękę na sercu i czułam bijącą z niego energię bez żadnego wysiłku z mojej strony, nie musiałam nic robić, o niczym myśleć by to się wydarzało. Jak się wyłączyłaś leżałam jeszcze w tej energii, a ona wcale nie słabła. Po jakimś czasie zasnęłam. Było mi dobrze i błogo, Dziękuję.„

„Czułam jak się wznoszę z głębin wody coraz wyżej, spotkanie z Jezusem było już w powietrzu, wznosiłam się wyżej, im bardziej oddychałam tym większa była moc medytacji. Jezus przytulał mnie, Maria dotknęła mojego policzka a potem przytuliła jak mama, Dawid również przytulił, kula światła rozbijała pancerz ciemności. Potem wirowałam w świetle, przy oklaskach najpierw klaskałam naprzeciw Istot Światła, a potem wraz z nimi wszystkim uczestnikom medytacji. Dziękuję, sobie, Tobie Aneta, Jezusowi, Maryi, Dawidowi, mojej Duszy, wszystkim Istotom Światła obecnym na medytacji ale przede wszystkim Bogu, który jest we mnie.„

„Iście przecudnie! Przy Marii Matce popłakałam się. Ciągle miałam ciarki w ciele. Jak przywoływałaś kolejno każda energie to miałam ciarki i dreszcze głównie w prawej nodze. Ogólnie miałam w nogach ale w prawej najbardziej. Jak otulało nas światło na początku to zobaczyłam jak mnie to światło owinęło i wzniosło do góry pod chmury, które były otworzone skąd wypływało to boskie światło. Potem znów czułam się wielka, czułam swoje pole przeogromne, i znów zostałam otulona ta boska energia i wzięta/podniesiona do góry. Proces mega energetyczny czułam to cała sobą od samego początku. A z dziewczynami poczułam że jesteśmy w takim tajnym kręgu, tylko my, znające się, wiedzące o sobie wszystko, porozumiewające się bez słów, każda rozumiała każda. Każda wiedziała że jest to ważny, potężny proces ”

“Jeju przeżyłam coś czego jeszcze dotąd nie przeżyłam to było nieziemskie! na początku uniosła się w kosmos i widziałam ziemię z góry. Potem otworzyły się te drzwi i zobaczyłam tam piękny obraz przyrody, jakiejś łąki i niebieskie niebo. W drzwiach stała kobieta w bieli o brązowych włosach twarzy nie widziałam. Prorok Jonasz był po mojej prawej stronie. W prawej nodze czułam dreszcze. Przyjęłam ten obraz, tej energetycznej mnie do siebie. Oddawałam to co nie moje. Zobaczyłam jak z mojego łona i nóg wypływają resztki ciemnych energii i wlatują do tych drzwi. Jonasz położył mi ręce na czole i sercu. Potem zobaczyłam przy drzwiach rodziców i dziadka. Jak boskie światło wlewane na nich to się wzruszyłam a z nich pękały ich skorupy, pancerze ich traum i blokad. Rozpryskiwało się na wszystkie strony. Potem z druga energia Świętego Charbela leciałam do góry. Odczuwałam ją jako przyjemna, miła, delikatna i MIĘKKĄ.  Święty Charbel wzniósł mnie tak wysoko, że znalazłam się w miejscu gdzie było tylko światło. Czułam jak mnie otacza z każdej strony. Zaczęłam płakać, szlochać w głos. I automatycznie wypowiedziałam słowa: TESKNIŁAM, TAK BARDZO TĘSKNIŁAM. Tak czułam ta energię wyraźnie, to niesamowite. Czułam jakbym wróciła do swojego domu po długiej i ciężkiej podróży. Nie umiem opisać stanu w którym się znalazłam. To było przepiękne, cudowne, nie chciałam wracać, czułam bezwarunkową miłość, moc, jedność  czułam że to sam Stwórca, Źródło. Potem zobaczyłam siebie w pięknej zwiewne sukni z wiankiem kwiatów białych na głowie. Tańczyłam radowałam się, napajałam się ta energia. Przytulałam się do tej energii. Wokół mnie stały te energię i Jezus. Klaskali mi brawo, cieszyli się razem ze mną. Przytuliłam Jezusa w podziękowaniu. Innym też podziękowałam. Czułam się lekka, bezpieczna, w błogostanie. Niesamowite!!!  Na koniec jak się rozłączyłaś to czułam ciepło w obu nogach”

„Dla mnie cały proces był cudowny. Czułam tą lekka, świetlistą energię w sobie i miedzy nami kobietami w kręgu. Maria Magdalena ukazała mi się jako nieziemska piękność i jak wkładała różę do mojego łona miałam łzy w oczach ze wzruszenia. Był też Archanioł Michał, który taki potężny czuwał nade mną. Po medytacji jeszcze długo leżałam z zamkniętymi oczami i w tych pięknych energiach.”

„Ty Anetko i wspaniałe Istoty, po prostu wspaniale.  Matka Maria wzięła moja twarz w dłonie mówiąc, że rozumie mnie. Maria Magdalena również powiedziała że wie co noszę i wyjęła energetyczny czarny głaz. Jezus powiedział, że mnie uzdrowi i będę świetlista, Michał swoim pięknym ciałem i silna, ale delikatna dłonią zerwał węzły.. Oczywiście płakałam, ciągle czułam ciarki w ciele.. Teraz wiem, dlaczego biały kwiat przyciągnął moja uwagę to był znak, że ja też taka będę. Dziękuję.„

„Na medytacji zobaczyłam nas wszystkie w pięknym kobiecym kręgu. Bardzo mocno czułam prawą rękę, pulsowanie, ciepło i mrowienie. Potem jak Maria Magdalena pracowała ze mną to czułam bardzo silne mrowienie w całym ciele, dosłownie od stóp do głów, cudowne uczucie. W moim łonie została umieszczona piękna czerwona róża.”

„Medytacja – proces przepiękny, chwytał za serce  W pewnym momencie zasnęłam, a gdy wróciłam i powiedziałaś abyśmy dały prawa rękę na łono, poczułam mrowienie/dreszcze na całym ciele a w dłoni tej, która była na łonie i tej skierowanej do Źródła była ogromna energia miłości, było pięknie.„

„Cudowny proces Anetko. Poczułam się błogo i szczęśliwie i chyba pierwszy raz tak głęboko weszłam w proces. Widziałam nas wszystkie w tym kręgu, radosne, uśmiechnięte, szczęśliwe…Ten nasz krąg otworzył się i Ty gestem ręki pokazałaś mi horyzont, jakby zaproszenie do tego, żeby pójść w stronę tego światła w oddali…Przez chwilę widziałam Jezusa, ale tylko przemknął mi przed oczyma, po chwili przyszła do Mnie Maria…łzy leciały mi jak grochy, prawą ręką ocierała mi łzy z policzka…po chwili pojawiła się Maria Magdalena, razem objęły moją istotę, byłam naga, czysta, prawdziwa, skąpana w przeczystej energii miłości…czułam bezgraniczne ciepło, bezwarunkową miłość i akceptację…z mojego wnętrza wyłoniło się moje serce, złociste, błyszczące, oplecione wiankiem białego kwiatu…była to biała róża, ta sama której obraz pokazał mi się nad moim łonem…moje serce tak jakby ,,powędrowało,, nad moja głowę i tam iskrzyło i błyszczało pięknym światłem. Miałam dreszcze w ciele. Ten kwiat, który zobaczyłam na chwilę jakby przekwitł, zwiędnął, po czym znów rozkwitł, odrodził się pełny, biały, promienisty… Gdy byłam w kręgu z Maryją i Magdą nad nami pojawił się Michał Anioł, z mieczem w dłoni, jako obrońca kobiecej świętości…cała scena otoczona była delikatnym jasnym, złotawym światłem.. Czułam się bezpiecznie, zaopiekowana, zaakceptowana, miałam w sobie siłę i moc… Potem pożegnały mnie, krąg się zamknął… Piękne to było.. czułam taką energię, taką moc, że nie potrafię tego opisać!„

„Zrobiłam sobie Twój proces – medytację, żeby napełnić się tymi energiami i świętymi.  Pokazał mi się ten nasz krąg, wszystkie dziewczyny i Ty byłyśmy ubrane w takie długie suknie, wyglądałyśmy jak Słowianki, celebrujące swoją kobieca moc. Jak otwierało się to niebo, to zobaczyłam jak ze mnie, z mojego serca wystrzeliwuje mocne światło do nieba, do Źródła i łączy się z nim. Potem zobaczyłam w swojej całej postaci kwiat czerwonej róży który wypełniał moje całe ciało. Z Maria Matka jak zlałam się z nią, zobaczyłam siebie w wielkim czerwonym sercu, którym ona była. Michał Archanioł miał głowę zwrócona w dół, jako pokłon zamyślenie, zaduma i trzymał miecz ostrzem w dół, opierając się na nim. Potężna wielka postać.  Maria Magdalena położyła mi również czerwona roże bez kolców na łonie, która rozkwitła jeszcze bardziej. Była taka dojrzała…  Ogólnie miałam dużo przekazów jako energie wspierające i uzdrawiające, docierającej co raz głębiej w me wnętrze, w mą dusze. Rozmawiałam ze swoją dusza. Pojawiła się też Bogini Isztar.”

„Cudownie, majestatycznie..  Czułam jak unoszę się, mrowienie w ciele a po chwili totalna lekkość ciała  rewelacja usłyszałam, że moje łono zostało uzdrowione, widziałam siebie jako tak piękna istota, że nie umiem opisać.”

„Cudownie ja cały czas czuje jak mi energia w ciele krąży i wyciąga mnie do góry. Były tez łzy jak boskie światło spływało na osoby, które mnie skrzywdziły. Cudowny proces. Dziękuję.„

„Wow .. ja się czuję wspaniale .. ciarki szły po całym ciele. Jestem wdzięczna za wszystko co się dzieje.”

 
 
 

SERCE WEWNETRZNEGO DZIECKA – warsztat, dzięki któremu nauczyłam się co to znaczy prawdziwa “praca nad sobą”, ale także poznałam źródła swoich obecnych problemów dotyczących relacji z rodziną, mężem, problemami finansowymi. Dzięki pracy z wewnętrznym dzieckiem nauczyłam się co to znaczy kochać siebie, dbać o siebie. Niespodziewanie w trakcie warsztatów odkryłam jaki jest mój cel tutaj na ziemi. I w końcu po wielu latach wiem co mam robić. To jest niesamowite, bo długo na to czekałam! 😍 Po warsztatach całkiem inaczej patrzę na życie na siebie, umiem identyfikować w sobie emocje i zaraz je przepracowywać w sobie ze swoim wewnętrznym dzieckiem. Odzyskałam energię, spokój, radość życia. Pozbyłam się lęku, depresji, lęku o życie, wiecznego niezadowolenia, nie ma we mnie wybuchów złości i gniewu. Zrozumiałam że drogą do szczęścia jest miłość, miłość do siebie samej. Jeśli to mamy to zmienia się całe nasze życie ❤️ Anetka nasza mentorka i przewodniczka, kobieta anioł 😇❤️ Tak bardzo dziękuję, że byłaś z nami na 100%. Poświęcałaś siebie całą pomagając nam. O każdej porze dnia i nocy odpisywałaś na wszystkie wiadomości. Służyłaś pomocą i wsparciem. I dalej to robisz. Gdyby nie ty to pewnie szybko bym się poddała. A ty jeszcze tak dopingujesz, że aż się ma powera do dalszej pracy nad sobą ⚡️💥 Widać, że to co robisz dla ludzi jest z twojej pasji, z tego co kochasz. I to czuć. Nie oceniasz, nie krytykujesz. Tylko służysz. Jakby świat miał więcej takich ludzi byłby o niebo piękniejszy 🌸 Dziękuję Ci, że pokazałaś mi jak ja sama mogę być kreatorem swojego życia, co robić żeby był piękniejszy, a ja w końcu mogę być szczęśliwa!! 😘”

“Warsztat SERCE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA prowadzony przez Anetkę i Kroniki Akaszy to najważniejszy i najpiękniejszy prezent jaki mogłam dać sobie i mojemu Wewnętrznemu Dziecku. Ten warsztat jest bezcenny. Nigdy nie pracowałam z WD i nie wiedziałam co mnie czeka 🙂 Spodziewałam się medytacji, teorii i takiego “głaskania po główce” – a tu była i jest praca, praca i jeszcze raz praca… ale to co się działo to przerosło moje oczekiwania. Bardzo głębokie procesy, które uświadomiły mi i wyciągnęły ile traum, zdarzeń, sytuacji, uczuć miałam głęboko schowanych i nieuświadomionych i ten cały syf niszczył mi całe życie, relacje, prace, pieniądze, Teraz wiem , że praca z WD to jest podstawa, bez oczyszczenia dzieciństwa nie ma szans na poprawę życia. Ja to teraz widzę bardzo wyraźnie. Mam wrażenie że czekałam na to całe życie. To jest pierwszy krok do uzdrowienia. Wiem, że bez tego warsztatu kręciłabym się w kółko , powtarzając stare schematy. Ale to jest praca, naprawdę ciężka praca. Tego warsztatu nie da się “odbębnić”, to jest zejście na samo dno i dotknięcie swojego cienia. Ogrom wdzięczności jaki czuje do siebie że się na niego zapisałam i do Anetki za prowadzenie jest ogromny. Widzę ile jeszcze pracy mnie czeka, ale teraz jestem prowadzona i wiem jak pracować z WD. Jeżeli powiem że ten warsztat ratuje życie, to nie będzie przesada, bo tak to czuję. Zaczynam życie na nowo. Dziękuję Anetko że jesteś i pomagasz. Bardzo dziękuję.”

“Jeśli czujesz, że dotknęłaś własnego dna i chcesz się od niego odbić, to warto pójść za ciosem i zacząć szukać w sobie przyczyn wielu nieszczęść. Jak się okazuje te problemy i nieszczęścia nie są Twoje… Aby zrozumieć dlaczego jesteś życiową klęska musisz sięgnąć całą sobą w swoje dzieciństwo… A warsztat SERCE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA w tym Ci pomoże. Bo to nie tylko wykłady to zaangażowanie prowadzącej i nieba. Znajdziesz tu szczerość, normalność i zrozumienie.. Musisz jednak podjąć te prace z całych chęci i sił pomimo bólu czy domowych obowiązków. Bo jak sama się dowiedziałam dając sobie miłość a (na tych warsztatach tego się nauczysz) podarujesz miłość swojemu dziecku, pokochasz go i zobaczysz, że Ty też jesteś małą czystą i kochana istotką. Warsztat ten zmieni Twoje nastawienie do życia, pod warunkiem, że sama chcesz pracować a nie oczekiwać, że ktoś zrobi to za Ciebie. Ja posłałam w niebo intencje by znaleźć osobę, która mi pomoże i naprawdę znalazłam.. Nie spodziewałam się tego a jednak dostałam tak wiele. Dziękuję bardzo.”

“Kursów dot. pracy z wewnętrznym dzieckiem jest wiele. Sama zaczęłam tę przygodę 1,5 roku temu. Ale ten kurs SERCE WEWNETRZNEGO DZIECKA jest inny. Sam mnie wezwał. Tu doświadczyłam prawdy. Aneta poprowadziła procesy/medytacje tak, że pracowałam sercem a umysł i ego nie przeszkadzały. Odkryłam najgłębszy problem, najgłębszą traumę dzieciństwa. Oczyściłam wiele ale też poznałam jasną i klarowną ścieżkę do dalszej pracy. Poznałam nie tylko teorię i energetyczny aspekt traum i pracy z wewnętrznym dzieckiem, ale też ciekawe i skuteczne sposoby budowania medytacji z WD i dalszej pracy. Cały kurs czułam się wysłuchana, zaopiekowana i otoczona wsparciem. Aneta nie tylko mnie wspierała, odpowiadała na moje pytania i wątpliwości ale też przekazała mi moje indywidualne ścieżki rozwoju i kierunki mojej dalszej pracy z WD. Teraz wiem gdzie dziś jestem w pracy z moim małym WD i wiem jaki wielki krok muszę zrobić, co w pierwszej kolejności uzdrowić/ukochać by “przejść dalej”. Z wdzięcznością do Anety i jej pracy”

“Aneta dziękuję Ci bardzo za ten warsztat MACIERZYŃSTWO BEZ MATKI. Był on pełen emocji i przepięknych, poruszających energii miłości, energii Chrystusowej, energii Marii. Bardzo się cieszę, że wzięłam w nim udział 🙏
Najpierw warsztat  serce wewnętrznego dziecka – początek pracy z traumami i zmiana postrzegania siebie i swojego życia. Ten warsztat MACIERZYŃSTWO BEZ MATKI, był dla mnie dopełnieniem pracy nad sobą, rozgonieniem wszystkich głębszych traum związanych z domem rodzinnym. Dzięki temu warsztatowi uświadomiłam sobie jaka jestem ważna, sama dla siebie, że wszystko zależy ode mnie. Odkryłam co to znaczy KOCHAĆ SIEBIE 💛 Wzrosłam niewiarygodnie wysoko. Jestem napełniona niesamowitą energią, ruszyłam dalej, otworzyłam się na podszepty mojej Duszy. Mam z nią wyraźny kontakt jak również z Opiekunami Duchowymi. Otrzymuje namacalne dowody na to że oni są. O co poproszę to zaraz to otrzymuję. I to jest niesamowite!! 🥰🥰 Mając teraz nową świadomość wiem co to znaczy duchowość, wiem jak o siebie dbać, wiem co mam robić w życiu! Otworzyłam się na nowe, nabrałam wiary i odwagi. Odnalazłam cel, cel życia na Ziemi, cel mojej duszy. To jest piękne. Wyszłam ze strefy materialnego komfortu, z roli ofiary losu. Wiem, że wszystko dzieje się po coś i ma swój głębszy sens. Jesteś wspaniałą kobietą, mentorką, przewodniczką 🙂 Zawsze służysz pomocą, zawsze odpisujesz, czuć że chcesz prawdziwie pomagać ludziom. Twoja piękna energia jest wręcz zarażająca 😇 Nie oceniasz, nie krytykujesz, ale wspierasz, doładowujesz i dajesz “kopa” do działania! popychasz dalej by nie stać w miejscu i nie oglądać się na innych tylko brać życie w swoje ręce. Dopingujesz! Jestem Ci niezmiernie wdzięczna, za twoją włożoną prace w jakość tego warsztatu i pomoc w wyjściu z głowy i wejścia w SERCE ❤️❤️ Jestem wdzięczna CI za to, że ten warsztat był formą nauki, daniem odpowiednich wskazówek i lekcji na przyszłość, jak sobie radzić z emocjami, trudnymi sytuacjami, jak stawiać siebie na 1 miejscu. Warsztat się skończył ale mój proces trwa nadal. Dzisiaj czuję, że nie muszę już wracać i grzebać w tym co najgorsze, bo to już przerobiłam, jeśli coś się pojawia załatwiam to z marszu. Teraz mam czas, przestrzeń, którą oczyściłam, na to by tworzyć, kreować i iść za głosem mojej Duszy. 👻 Dziękuję Ci bardzo ❤️🙏👏❤️ PS. Chciałam jeszcze dodać, że wiele dla mnie znaczyło to, że tutaj na tej grupie mogłam wyrażać bez obaw i ośmieszania swoje uczucia czy historię. To też była dla mnie forma terapii jako że się mogłam wyrazić, nie tłumić w sobie tego co bolało, tego co niezrozumiałe. Mogłam liczyć zarówno na Twoje jak i dziewczyn wsparcie. Kocham Was za to 😘”

“Warsztat MACIERZYŃSTWO BEZ MATKI rozpoczęłam z potrzeby serca, miałam okazję wcześniej mieć sesję – CZYTANIA KRONIKI AKASZY. To właśnie otworzyło oczy na moje wewnętrzne blokady, stąd decyzja o rozpoczęciu warsztatu Macierzyństwo Bez Matki. Sam warsztat bardzo energetyczny, czuć następujący progres zarówno u mnie jak i u pozostałych uczestniczek dzięki temu, że miałyśmy okazję rozmawiać również na grupie. Same procesy to osiąganie najwyższych szczytów wibracji. Jeśli odpowiednio otworzy się na przyjęcie tego procesu po prostu działa cuda 👌✨. Aneta to bardzo charyzmatyczna osoba, która w swoim całkowitym zawierzeniu, poddaniu i prowadzeniu “Góry” i swojej Duszy daje poczucie bezpieczeństwa, wsparcia ale też ogromnej empatii i zrozumienia przez to co sama przeżyła w życiu, przez własne doświadczenie z całego serca chce pomagać innym. Jest mega kochana ❣️ Co ważne, przez pracę nad sobą upiękniły się moje relacje z dziećmi 👌 Jestem mega wdzięczna Górze, że przyprowadziła mnie właśnie do Anety ❤️”

“Polecam Anetę i jej warsztat MACIERZYŃSTWO BEZ MATKI. Autentyczność w każdym momencie przekazu. Prawda, która nie jest ubierana w słodkie słowa. To ważne, jeśli pragniesz szczerze wyzwolić się z iluzji, w której tkwiłaś przez lata. Możesz pracować nad sobą nie wracając tam gdzie bolało najbardziej, możesz nadlać nowe myślenie na stare rany, ale dopóki nie odnajdziesz siebie prawdziwej, twoje życie będzie prawdziwe inaczej, a rany uaktywnia się ponownie w momencie kryzysu. Dlatego, szczerze polecam pracę z Anetą, sięgniesz tam, gdzie umysł nie chce wracać. Dotrzesz do źródła wszystkiego co ma zostać w tej chwili odkryte. Poczujesz ulgę i wolność od ciężarów, które tak naprawdę nie są Twoje. ❤️

“Również wyrażę opinię za warsztat MACIERZYŃSTWO BEZ MATKI, niech to będzie post wdzięczności dla Anetki za to, że zwyczajnie podarowałaś nam NOWE ŻYCIE, Nowy początek czegoś na co czekałam tyle lat 💝💝💝 Anetko nie sposób napisać jaką wspaniałą energią a tutaj na ziemi piękna kobietą jesteś 🌹DZIĘKUJĘ ❤️❤️❤️💐💐💐”

“Anetko masz wspaniały dar, mówisz z serca i dałaś z siebie wszystko na tym warsztacie MACIERZYŃTWO BEZ MATKI, to czuć energetycznie🙂 Było to dla mnie wspaniałe przeżycie i piękne doświadczenie powrotu do wnętrza. Dziękuję Ci Anetko i życzę Ci dalszych sukcesów w tej duchowej podróży ❤️❤️”

“Anetko coś niesamowitego. Przepiękne to było. Po procesie z warsztatu MACIERZYŃSTWO BEZ MATKI miałam tyle wdzięczności w sobie. Dziękowałam duszy, dziewczynom, tobie, twojej duszy, wszystkim aniołom i opiekunom. Płakałam ze szczęścia. 💕 po ukochaniu swoich lęków zobaczyłam taki obraz że stoimy w kręgu trzymamy się za ręce. Ty byłaś na przeciw mnie a za Tobą stał taki potężny wysoki anioł z wielkimi skrzydłami 😍 wokół nas też były anioły dusze przewodnicy wszyscy co nam pomagają. Było ich mnóstwo jak na jakimś koncercie 😅 dziewczyny widziałam jako białe istoty połączone slupem światła że Źródłem. Czułam że to wielkie wydarzenie że wszyscy zebrali się patrzeć na nas, nasz krąg i to jak się rozświetlamy. “
 
“Witaj Anetko chciałam napisać jak szybko działa to przyciąganie, którego uczyłaś na warsztacie ODKRYJ SWOJE POWOŁANIE. Od zawsze w sercu miałam marzenie spotkania się ze ŹRÓDŁEM . Podczas medytacji pokazała mi się złota brama leżałam na chmurce, która była najwygodniejszym siedzeniem jakie kiedykolwiek doświadczyłam 😍 z za chmurki wyjawiła się dłoń i piękne oblicze. łzy popłynęły mi od razu. Jestem w szoku i oniemiałam aż do tej pory. Dziękuję bardzo jestem wdzięczna, za Twoje procesy i energię dzięki, której tak wysoko człowiek może powędrować. 🌺❤️🌿
 
Pracę z Anetką zaczęłam w styczniu warsztatem SERCE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA i uważam że to jest absolutna podstawa, bez uleczenia dzieciństwa nie ma szans na lepsze życie. Warsztat się skończyła ja dalej pracuję i czyszczę na bieżąco co się pojawi, jakieś blokady, traumy, świat zewnętrzny, praca, ludzie non stop mi pokazują co mam jeszcze do uzdrowienia. Trzeba być tylko uważnym. Teraz jestem w trakcie drugiego warsztatu z Anetką – ODKRYJ SWOJE POWOŁNIE. No to już jest praca z istotami świata. I tu naprawdę dzieją się cuda. Podczas tego warsztatu zrobiłam CZYTANIE u Anetki KRONIKI AKASZY, dotyczące trudnej sytuacji w pracy. W niedzielę odczyt i oczyszczanie a w poniedziałek dostałam propozycję awansu, i ta propozycja sama do mnie przyszła, po prostu przyszedł do mnie szef i zaproponował mi w biurze. W środę  na spotkaniu zarządu okazało się że dostaję jeszcze inne obowiązki – poziom hard level. No kurde boję się, jak podołam, ale to płynie, samo do mnie przychodzi, to się dzieje. Widzę że prezes ma do mnie olbrzymie zaufanie. Jestem w trakcie rozmów o wynagrodzeniu, zmianie mowy. Serce czuje że jest OK, ale rozum jeszcze się boi. I tu jest właśnie ta praca z WD, Wszystko się za sobą łączy, Warsztaty to praca ale rezultaty są ogromne. Na ostatnim “lajwie” łączyliśmy się z energią Proroka Ezechiela, to dopiero było doznanie, przekazy pięknie płynęły. Wejście w Kroniki Akaszy, uczenie się słuchania siebie, podążania za sobą. Warto, warto, warto, pracować. Dla mnie zapłata za warsztat czy odczyt to nie jest wydanie pieniędzy, to jest inwestycja w siebie. Jestem tak bardzo wdzięczna że trafiłam na Anetkę. Tak bardzo mnie ciągnie do przodu, do góry. Im więcej pracuję, tym bardziej chce się wznosić. Ale mam świadomość że jeszcze dużo pracy mnie czeka, ale robię to po kolei. Krok za krokiem. Z całego serca polecam Anetkę i jej odczyty i warsztaty. Dla mnie to najważniejsza rzecz jaką w życie dla siebie zrobiłam. Stanęłam po swojej stronie.”
 
“Jestem z Anetka od początku WARSZTATÓW i mogę powiedzieć, że Aneta i Góra dają czadu. Jeśli ktokolwiek szuka dobrej książki lub dobrego filmu polecam pracę z Anetką z całą pewnością będzie to najbardziej fascynująca wyprawa jaką w życiu przeżyjesz a co najlepsze z cudownymi przewodnikami i wspaniałą przewodniczką, która służy prawda, światłem, wsparciem bez oceniania. Atmosfera na grupie warsztatu ODKRYJ SWOJE POWOŁANIE jest pełna wsparcia i zrozumienia. Polecam to mało powiedziane.💕💕💕
 

„Polecam warsztat i w ogóle pracę z Anetą, ponieważ ta metoda opiera się na prawdzie, która uwalnia serce. Warsztat KOBIETA I JEJ ŁONO – UKOCHANIE to nie tylko uwalnianie blokad energetycznych, ale wyjście z tej religijno-systemowej ściemy o kobiecie, seksie i pseudo moralności. Aneta mówi nam tylko prawdę, która ja znam i u niej potwierdzam. Prawda nie zawsze na ten moment jest wygodna, ale w pewnym momencie wyzwala, bo zmusza do wyjścia z iluzji. Polecam i polecam. I dziękuje, że pokazałaś i przypomniałaś mi o tym co jest mną, moja drogą.”

„Nie wiem jak to ująć, ale na warsztacie KOBIETA I JEJ ŁONO – UKOCHANIE opisałaś moje odwieczne wyobrażenie dotyczące seksualności, aktu miłości, tego jak chciałabym żeby to wyglądało i jak chciałabym to czuć…właśnie tak…mistycznie, kosmicznie, w jedności, bez słów….czułam zrozumienie każdego słowa, które wypowiedziałaś.”

“Tym warsztatem KOBIETA I JEJ ŁONO – UKOCHANIE nadałaś inny wymiar seksualności, obaliłaś temat tabu. Obaliłaś wszystkie moje przekonania na temat seksu. Wniosłaś nowe znaczenie i wymiar znaczenia doświadczania boskości w sobie.” 

“Pojęłam doznałam kolejnego oświecenia na temat miłości do siebie i co to znaczy stawiać się na pierwszym miejscu, zadbać najpierw o siebie, że jestem WIELKA. Popatrzyłam przez jakiś czas na siebie i na swoje ciało z poziomu Ducha, poczułam to, jak to jest być w tym stanie. Super – KOBIETA I JEJ ŁONO – UKOCHANIE. ” 

“Tym warsztatem KOBIETA I JEJ ŁONO – UKOCHANIE wzbudziłaś we mnie chęć poznania kobiecości w pełnym właściwym majestacie istnienia tutaj na Ziemi. Przeszły mnie ciarki. Dzięki Aneta, jak zawsze dzieje się, dzieje “

“O ja pier… no powiem Ci Aneta że brakowało C i jeszcze takiej opaski Rambo na głowie! Ale płynęła moc od Ciebie. No zajebiście! Każde słowo trafiało we mnie jak jakieś pioruny. Czuje, że ten warsztat KOBIETA I JEJ ŁONO – UKOCHANIE dla mnie to jakiś skok kwantowy w inny wymiar. Kontynuując słuchanie filmu momentami zbierało mi się na płacz, momentami miałam ciary, ale cały czas poczucie, że to będzie potężna robota, że jest to coś wielkiego, znaczącego dla mnie. Jak mówiłaś o seksualności ogólnie, o tej boskiej mocy i połączeniu, tym kliku to pierwsze co: Tak, tak, tak ja tego chce, ja chce to poczuć, tą głębie, chce takiego mistycznego przeżycia!”

„Tak jak pisałam, tak jak czułam na początku KOBIETA I JEJ ŁONO – UKOCHANIE będzie czymś dla mnie PRZEŁOMOWYM, jakimś przeżyciem na poziomie KWANTOWYM. I tak się stało! Kontakt z Mistrzami Wniebowstąpionymi, oczyszczanie i uzdrawianie mojej energii kobiecości i seksualności przeniosło mnie w nowy wymiar rozumowania i postrzegania siebie jako KOBIETY! Przekodowałam swoje przekonania w tym temacie. Coś się ruszyło, coś się zmieniło, odkryłam nowy wymiar siebie! tego mi było trzeba. Poczuć w końcu siebie, odkryć swoją moc i poczuć piękność i wyjątkowość! Aneta dziękuję Ci za to spotkanie, za ten warsztat! Za te piękne energie! Dla mnie to były głębokie doznania i potężna transformacja. Polecam wszystkim kobietom błądzącym w morzu przekonań o nich samych wynikających z pokoleń, z przekonań rodzinnych i religijnych! Na prawdę nie jesteś tylko służąca, nie jesteś niczym, nie jesteś nic nie warta, nie jesteś głupia!  Jesteś CUDEM!  Masz w sobie potężna MOC, MOC Źródła, Boga, Stwórcy. Masz w sobie MOC sprawczości!  To w Tobie dojrzewa życie! To Ty jesteś delikatnym, pięknym, nieskazitelnym kwiatem Miłości! I uwierz w to! Nie daj sobie wmówić że jest inaczej, bo to po prostu NIEPRAWDA! Dziękuję.”

„Boże jak ja wystrzeliłam po tym warsztacie KOBIETA I JEJ ŁONO – UKOCHANIE! Z moja kobiecością. To jest niesamowite. Tyle pewności siebie i poczucia zasługiwania! Tyle poczucia się piękną i lekką i czystą! Mega z każdym dniem rozkwitam! Petarda! Nigdy nie robiłam sobie paznokci, tylko od okazji 2 razy w życiu to dzisiaj zaszalałam zrobiłam sobie manicure i pedicure – ale mam frajdę radochę i tak drobnym akcentem podniosłam w sobie to uczucie seksualności i kobiecości, a to wszystko bo DAŁAM SOBIE MIŁOŚĆ tym aktem. W tamtym tygodniu wydałam kupę kasy na sukienki, body i buty.. Pomyślałam sobie skoro ja jestem w domu i moja cała energię poświęcam dziecku to mi się też KUWAAA od życia coś należy, i koniec z żałowaniem na siebie, koniec z poczuciem winy i usprawiedliwieniem, mogę sobie pozwolić na to czy tamto…  Ależ energia we mnie! ”

 
 
 
QUANTUM MEDYTACJE:
 

„Szczerze? Tego nie da się opisać słowami… Ten proces był przepiękny, magiczny, głęboki, wyjątkowy. Przepływ energii był tak silny, że aż nie do uwierzenia i oczywiście łzy ale tej bezwarunkowej miłości. Jedność, całość, miłość. Jestem “kompletna”.  Dziękuję dziękuję dziękuję.”

„Niesamowite! Na początku procesu poczułam niezidentyfikowany przyjemny zapach, potem w splocie słonecznym tak jakby sztylet czakra przekuta gorąca energia od przodu do tylu i gorąca promieniującą energia w brzuchu. Dzięki Aneta.”

„Cudownie ciarki na ciele. Jezus wyciągał i wyciągał ze mnie blokady bez końca, dla mnie leżeć w ramionach takich energii to zaszczyt. Delikatność Marii i ta matczyna miłość, której nie doświadczyłam tu na planie ziemskim… coś pięknego. Biblijny król Dawid swoją energią mnie po prostu oświecił co niemiara.  Dziękuję Anetko. Bosko cudownie prowadzisz nas.”

„Ja nie widziałam tylko czułam jak unoszę się do góry, ciarki miałam na ciele, gorąco w sercu i w brzuchu. Poczułam się szersza, większa i zaopiekowana miłością, czystością i jasnością Jezusa Chrystusa, Marii, Dawida, którzy mi przypomnieli o lekkości mojej duszy i niesamowite wrażenie za to cudownie dziękuję, cudowna istoto Anetko. Jestem wdzięczna za to, że było mi to dane doświadczyć.”

„To było niesamowite Pierwszy raz byłam tu z Wami w takiej medytacji. Czułam ogromną energię w sobie i wokół siebie. Mój umysł opierał się przed zupełnym otwarciem i puszczeniem kontroli. Rozluźniałam się na tyle ile się dało z uważnością bycia w tym, co się dzieje i bez pretensji do siebie. Słyszałam Twoje słowa, niektórym mój umysł się dziwił, ale w środku czułam na to wielką zgodę i radość, że to się dzieje. Trzymałam rękę na sercu i czułam bijącą z niego energię bez żadnego wysiłku z mojej strony, nie musiałam nic robić, o niczym myśleć by to się wydarzało. Jak się wyłączyłaś leżałam jeszcze w tej energii, a ona wcale nie słabła. Po jakimś czasie zasnęłam. Było mi dobrze i błogo, Dziękuję.„

„Czułam jak się wznoszę z głębin wody coraz wyżej, spotkanie z Jezusem było już w powietrzu, wznosiłam się wyżej, im bardziej oddychałam tym większa była moc medytacji. Jezus przytulał mnie, Maria dotknęła mojego policzka a potem przytuliła jak mama, Dawid również przytulił, kula światła rozbijała pancerz ciemności. Potem wirowałam w świetle, przy oklaskach najpierw klaskałam naprzeciw Istot Światła, a potem wraz z nimi wszystkim uczestnikom medytacji. Dziękuję, sobie, Tobie Aneta, Jezusowi, Maryi, Dawidowi, mojej Duszy, wszystkim Istotom Światła obecnym na medytacji ale przede wszystkim Bogu, który jest we mnie.„

„Iście przecudnie! Przy Marii Matce popłakałam się. Ciągle miałam ciarki w ciele. Jak przywoływałaś kolejno każda energie to miałam ciarki i dreszcze głównie w prawej nodze. Ogólnie miałam w nogach ale w prawej najbardziej. Jak otulało nas światło na początku to zobaczyłam jak mnie to światło owinęło i wzniosło do góry pod chmury, które były otworzone skąd wypływało to boskie światło. Potem znów czułam się wielka, czułam swoje pole przeogromne, i znów zostałam otulona ta boska energia i wzięta/podniesiona do góry. Proces mega energetyczny czułam to cała sobą od samego początku. A z dziewczynami poczułam że jesteśmy w takim tajnym kręgu, tylko my, znające się, wiedzące o sobie wszystko, porozumiewające się bez słów, każda rozumiała każda. Każda wiedziała że jest to ważny, potężny proces ”

“Jeju przeżyłam coś czego jeszcze dotąd nie przeżyłam to było nieziemskie! na początku uniosła się w kosmos i widziałam ziemię z góry. Potem otworzyły się te drzwi i zobaczyłam tam piękny obraz przyrody, jakiejś łąki i niebieskie niebo. W drzwiach stała kobieta w bieli o brązowych włosach twarzy nie widziałam. Prorok Jonasz był po mojej prawej stronie. W prawej nodze czułam dreszcze. Przyjęłam ten obraz, tej energetycznej mnie do siebie. Oddawałam to co nie moje. Zobaczyłam jak z mojego łona i nóg wypływają resztki ciemnych energii i wlatują do tych drzwi. Jonasz położył mi ręce na czole i sercu. Potem zobaczyłam przy drzwiach rodziców i dziadka. Jak boskie światło wlewane na nich to się wzruszyłam a z nich pękały ich skorupy, pancerze ich traum i blokad. Rozpryskiwało się na wszystkie strony. Potem z druga energia Świętego Charbela leciałam do góry. Odczuwałam ją jako przyjemna, miła, delikatna i MIĘKKĄ.  Święty Charbel wzniósł mnie tak wysoko, że znalazłam się w miejscu gdzie było tylko światło. Czułam jak mnie otacza z każdej strony. Zaczęłam płakać, szlochać w głos. I automatycznie wypowiedziałam słowa: TESKNIŁAM, TAK BARDZO TĘSKNIŁAM. Tak czułam ta energię wyraźnie, to niesamowite. Czułam jakbym wróciła do swojego domu po długiej i ciężkiej podróży. Nie umiem opisać stanu w którym się znalazłam. To było przepiękne, cudowne, nie chciałam wracać, czułam bezwarunkową miłość, moc, jedność  czułam że to sam Stwórca, Źródło. Potem zobaczyłam siebie w pięknej zwiewne sukni z wiankiem kwiatów białych na głowie. Tańczyłam radowałam się, napajałam się ta energia. Przytulałam się do tej energii. Wokół mnie stały te energię i Jezus. Klaskali mi brawo, cieszyli się razem ze mną. Przytuliłam Jezusa w podziękowaniu. Innym też podziękowałam. Czułam się lekka, bezpieczna, w błogostanie. Niesamowite!!!  Na koniec jak się rozłączyłaś to czułam ciepło w obu nogach”

„Dla mnie cały proces był cudowny. Czułam tą lekka, świetlistą energię w sobie i miedzy nami kobietami w kręgu. Maria Magdalena ukazała mi się jako nieziemska piękność i jak wkładała różę do mojego łona miałam łzy w oczach ze wzruszenia. Był też Archanioł Michał, który taki potężny czuwał nade mną. Po medytacji jeszcze długo leżałam z zamkniętymi oczami i w tych pięknych energiach.”

„Ty Anetko i wspaniałe Istoty, po prostu wspaniale.  Matka Maria wzięła moja twarz w dłonie mówiąc, że rozumie mnie. Maria Magdalena również powiedziała że wie co noszę i wyjęła energetyczny czarny głaz. Jezus powiedział, że mnie uzdrowi i będę świetlista, Michał swoim pięknym ciałem i silna, ale delikatna dłonią zerwał węzły.. Oczywiście płakałam, ciągle czułam ciarki w ciele.. Teraz wiem, dlaczego biały kwiat przyciągnął moja uwagę to był znak, że ja też taka będę. Dziękuję.„

„Na medytacji zobaczyłam nas wszystkie w pięknym kobiecym kręgu. Bardzo mocno czułam prawą rękę, pulsowanie, ciepło i mrowienie. Potem jak Maria Magdalena pracowała ze mną to czułam bardzo silne mrowienie w całym ciele, dosłownie od stóp do głów, cudowne uczucie. W moim łonie została umieszczona piękna czerwona róża.”

„Medytacja – proces przepiękny, chwytał za serce  W pewnym momencie zasnęłam, a gdy wróciłam i powiedziałaś abyśmy dały prawa rękę na łono, poczułam mrowienie/dreszcze na całym ciele a w dłoni tej, która była na łonie i tej skierowanej do Źródła była ogromna energia miłości, było pięknie.„

„Cudowny proces Anetko. Poczułam się błogo i szczęśliwie i chyba pierwszy raz tak głęboko weszłam w proces. Widziałam nas wszystkie w tym kręgu, radosne, uśmiechnięte, szczęśliwe…Ten nasz krąg otworzył się i Ty gestem ręki pokazałaś mi horyzont, jakby zaproszenie do tego, żeby pójść w stronę tego światła w oddali…Przez chwilę widziałam Jezusa, ale tylko przemknął mi przed oczyma, po chwili przyszła do Mnie Maria…łzy leciały mi jak grochy, prawą ręką ocierała mi łzy z policzka…po chwili pojawiła się Maria Magdalena, razem objęły moją istotę, byłam naga, czysta, prawdziwa, skąpana w przeczystej energii miłości…czułam bezgraniczne ciepło, bezwarunkową miłość i akceptację…z mojego wnętrza wyłoniło się moje serce, złociste, błyszczące, oplecione wiankiem białego kwiatu…była to biała róża, ta sama której obraz pokazał mi się nad moim łonem…moje serce tak jakby ,,powędrowało,, nad moja głowę i tam iskrzyło i błyszczało pięknym światłem. Miałam dreszcze w ciele. Ten kwiat, który zobaczyłam na chwilę jakby przekwitł, zwiędnął, po czym znów rozkwitł, odrodził się pełny, biały, promienisty… Gdy byłam w kręgu z Maryją i Magdą nad nami pojawił się Michał Anioł, z mieczem w dłoni, jako obrońca kobiecej świętości…cała scena otoczona była delikatnym jasnym, złotawym światłem.. Czułam się bezpiecznie, zaopiekowana, zaakceptowana, miałam w sobie siłę i moc… Potem pożegnały mnie, krąg się zamknął… Piękne to było.. czułam taką energię, taką moc, że nie potrafię tego opisać!„

„Zrobiłam sobie Twój proces – medytację, żeby napełnić się tymi energiami i świętymi.  Pokazał mi się ten nasz krąg, wszystkie dziewczyny i Ty byłyśmy ubrane w takie długie suknie, wyglądałyśmy jak Słowianki, celebrujące swoją kobieca moc. Jak otwierało się to niebo, to zobaczyłam jak ze mnie, z mojego serca wystrzeliwuje mocne światło do nieba, do Źródła i łączy się z nim. Potem zobaczyłam w swojej całej postaci kwiat czerwonej róży który wypełniał moje całe ciało. Z Maria Matka jak zlałam się z nią, zobaczyłam siebie w wielkim czerwonym sercu, którym ona była. Michał Archanioł miał głowę zwrócona w dół, jako pokłon zamyślenie, zaduma i trzymał miecz ostrzem w dół, opierając się na nim. Potężna wielka postać.  Maria Magdalena położyła mi również czerwona roże bez kolców na łonie, która rozkwitła jeszcze bardziej. Była taka dojrzała…  Ogólnie miałam dużo przekazów jako energie wspierające i uzdrawiające, docierającej co raz głębiej w me wnętrze, w mą dusze. Rozmawiałam ze swoją dusza. Pojawiła się też Bogini Isztar.”

„Cudownie, majestatycznie..  Czułam jak unoszę się, mrowienie w ciele a po chwili totalna lekkość ciała  rewelacja usłyszałam, że moje łono zostało uzdrowione, widziałam siebie jako tak piękna istota, że nie umiem opisać.”

„Cudownie ja cały czas czuje jak mi energia w ciele krąży i wyciąga mnie do góry. Były tez łzy jak boskie światło spływało na osoby, które mnie skrzywdziły. Cudowny proces. Dziękuję.„

„Wow .. ja się czuję wspaniale .. ciarki szły po całym ciele. Jestem wdzięczna za wszystko co się dzieje.”